Magiczne miejsce 2
Link 31.03.2010 :: 16:47 Komentuj (3)
Znów to samo miejsce - wewnętrzny dziedziniec gdzieś w samym środku miasta. Ostatnio byłem tam rok temu. Być może zmieniło się. Może inne rzeźby stoją? Pójdę tam, zobaczę. Chcę znów poczuć nostalgię tego niezwykłego miejsca.
Miejsce magiczne
Link 23.03.2010 :: 08:30 Komentuj (0)
Znam swoje miasto nieźle, ale odkryłem to miejsce dopiero w zeszłym roku i sprzed roku pochodzą te zdjęcia. Miejsce magiczne w samym centrum miasta, zakryte, niewidoczne, mimo że każdy może tam wejść. Na razie nie napiszę, gdzie to jest, może są jeszcze osoby, które tego miejsca nie znają, a będę jeszcze zdjęcia wrzucał, bo mam ich sporo. Jedne są ze słońcem, inne nie...
*Miasto know-how
Link 22.03.2010 :: 18:35 Komentuj (4)
Polubiłem to hasło, a zwłaszcza logo. Już mocno się wryło w świadomość. No i ma bardzo ładny kolor :)
Wstęga Warty
Link 19.03.2010 :: 18:57 Komentuj (0)
Poznań niestety odwrócił się od rzeki. Brakuje czegokolwiek interesującego nad Wartą, ba! brakuje często życia. Takim chlubnym wyjątkiem, który stoi nad rzeką i jest piękny, jest Wstęga Warty zaprojektowana przez Jerzego Gurawskiego i P. Cieślaka. Nowoczesny budynek mieszkalny, niby zwyczajny, a piękny niezwykle. I znów marzy mi się, żeby w Poznaniu (nie tylko nad Wartą) tylko takiej jakości architektura powstawała. I marzy mi się (nieskończenie bardziej) życie nad Wartą. "Musi być jakieś życie na osiedlu". Zdjęcia oczywiście zeszłoroczne. Letnie (bo latem robione).
Cmentarz Wojenny Wspólnoty Brytyjskiej
Link 19.03.2010 :: 08:33 Komentuj (2)
Cmentarz Wojenny Wspólnoty Brytyjskiej na stokach Cytadeli został założony w 1925 roku. To chyba najbardziej zadbany cmentarz Cytadeli i chyba najbardziej malowniczy (jeśli cmentarz może być malowniczy). 441 mogił żołnierzy brytyjskich poległych w I i II Wojnie Światowej.
Ulica Fredry
Link 18.03.2010 :: 09:10 Komentuj (3)
Po prostu lubię tę ulicę. Od Mostu Teatralnego aż do Okrąglaka.
PS Dawno mnie tu nie było. Dawni wielbiciele moich zdjęć (jeśli tacy byli) wykruszyli się. Może nadejdą nowi...?
Ulica Zamkowa
Link 12.05.2009 :: 14:13 Komentuj (1)
Wreszcie schodzę ścieżką przy murze wzdłuż ulicy Zamkowej i opuszczam Górę Przemysła. Jeszcze sporo z mojej wielkopiątkowej przechadzki zostało...
Kościół i klasztor Franciszkanów
Link 12.05.2009 :: 11:28 Komentuj (2)
Wciąż jestem na Górze Przemysła. Czas w końcu zejść ze wzgórza i ruszyć w stronę Świętego Wojciecha i dalej na Cytadelę. Ale teraz jeszcze spod resztek zamku spoglądam w stronę ulicy Franciszkańskiej, kościoła pw. św. Antoniego Padewskiego i zabudowań klasztoru Franciszkanów. Cały kompleks dopełnia okolice Góry Przemysła i razem z ulicą Ludgardy, Franciszkańską, Zamkową tworzy jeden z bardziej urokliwych zakątków mojego miasta. I jeden ze spokojnieszych. Trochę tu życia brakuje, tak samo jak na moich zdjęciach...
Widok z Góry Przemysła
Link 04.05.2009 :: 15:16 Komentuj (3)
W mojej wielkopiątkowej przechadzce wciąż jestem na Górze Przemysła, która ma tę zaletę, że jest górą, czyli teoretycznie powinna być świetnym miejscem widokowym. I trochę tak jest. Lubię ten widok na Stare Miasto, chociaż nie jest spektakularny. Trochę płaski i kameralny jak samo wzgórze, ale daje mi sporo przyjemności spojrzenie na okoliczne dachy i wieże katedry w tle. To idealne miejsce na jakąś platformę widokową i tu raczej widziałbym wizję Jarosława Kozakiewicza niż chybioną "rekonstrukcję" i wieżę "zamku". Jak ja się boję tego, co tam ma stanąć...
Starówka 2
Link 28.04.2009 :: 12:11 Komentuj (2)
I znów Starówka w sobotnie południe. Trzy zdjęcia: Stary Rynek i pierzeja z pałacem Działyńskich na pierwszym planie, ulica Gołębia z widokiem na farę oraz schody do kościoła franciszkanów przy ulicy Franciszkańskiej.
Starówka
Link 27.04.2009 :: 23:28 Komentuj (0)
Mała interluda przed powrotem do mojej przechadzki wielkopiątkowej. W sobotnie południe wybrałem się na Stary Rynek i w jego okolice. Rynek nie jest w porównaniu na przykład z wrocławskim duży, ale równie interesujący (właściwie myślę, że poznański jest ciekawszy). Jak wiele miejsc w Poznaniu jest kameralny, niewielki, ale ma swoją perłę - ratusz. Moim zdaniem najpiękniejszy ratusz w Polsce. Jeszcze do niego wrócę, bo wart jest osobnej przechadzki i osobnego wpisu. Nawet niejednego. Teraz tylko zdjęcie wieży ratuszowej widzianej od strony ulicy Zamkowej. Do tego Paderewskiego (moja ulubiona ulica biegnąca do Rynku) i Franciszkańska. I nie trzeba więcej słów - poznańska Starówka jest piękna. Koniec i kropka.
Pałac Działyńskich
Link 27.04.2009 :: 12:32 Komentuj (2)
Pałac Działyńskich jest szalenie efektowny. To chyba najbardziej reprezentacyjny budynek przy Starym Rynku (oczywicie jeśli nie liczyć ratusza i wagi). Zbudowany w latach 80. XVIII wieku na miejscu dwóch średniowiecznych kamienic, w latach 1808-1872 należał do Działyńskich (na trójkątnym tympanonie znajduje się herb Działyńskich - Ogończyk), później do Zamoyskich. W roku 1924 Władysław Zamoyski cały majątek wraz z Pałacem w Poznaniu przekazał narodowi, tworząc fundację „Zakłady Kórnickie”; obecnie Pałac należy do Biblioteki Kórnickiej. Na pierwszym piętrze znajduje się czytelnia, której okna wychodzą na urocze zielone miejsce między pnącą się w górę ulicą Franciszkańską a ulicą Zamkową. Wyraźny jest kontrast między kameralną przestrzenią na tyłach Pałacu a wystawnością fasady zwieńczonej obeliskiem, na którym siedzi pelikan. Front Pałacu należy do tętniącego życiem Starego Rynku, ogród na jego tyłach - do wyciszonych okolic Góry Zamkowej. Niemniej miejsce i widok na okna czytelni - urocze.
"Poznań - nudne miasto na Pomorzu"
Link 27.04.2009 :: 00:14 Komentuj (0)
Nawet nie chce się komentować zdania w tytule. Ani Poznań nie jest na Pomorzu (co jest oczywistą oczywistością), ani nie jest nudny (co niestety dla niektórych już takie oczywiste nie jest). Oto trzy zdjęcia ze Starego Rynku w sobotnie południe. Ciepłe, gwarne, żywe sobotnie południe... Po prostu chce się być na Rynku w taki dzień i żyć.
Góra Przemysła
Link 23.04.2009 :: 14:57 Komentuj (1)
Ulicą Ludgardy podczas mojej przechadzki (za Mottym lubię to słowo) dotarłem do Góry Przemysła i resztek tego, co kiedyś było zamkiem. To miejsce tak blisko Starego Rynku jest jednocześnie bardzo na uboczu, nie widać tam wielu zwiedzających, nie ma też ludzi, którzy po prostu chcieliby tam pobyć. To kolejne miejsce poznańskie, które powinno tętnić życiem, a nie tętni... Chociaż może cały (niewątpliwy) urok tego miejsca tkwi w jego uboczności...? Nie wiem. Boję się tylko "rekonstrukcji" (cudzysłów niezbędny) zamku. Miejsce na pewno będzie wtedy ludne, ale ten disneyland (by nie powiedzieć - gargamel) może oszpecić Stare Miasto na zawsze. I dylemat - wolę miejsce przyciągające turystów i brzydkie czy urokliwe acz puste? Właściwie nie mam dylematu. Lepiej zostawić jak jest, niż wstydzić się nowego "zamku".
Ulica Ludgardy
Link 21.04.2009 :: 00:16 Komentuj (3)
Kolejny etap przechadzki wielkopiątkowej - z pustego placu Wolności w stronę uroczej ulicy Ludgardy, która biegnie między Muzeum Narodowym a kościołem franciszkanów i prowadzi na wzgórze Przemysła. Najważniejszym punktem przy tej uliczce jest pomnik 15. Pułku Ułanów Poznańskich przedstawiający ułana, który jak święty Jerzy zabija smoka; ten smok ma na czole bolszewicką gwiazdę. Pomnik z 1927 roku został zniszczony w czasie okupacji i zrekonstruowany w 1982 roku, wtedy jeszcze bez tej charakterystycznej gwiazdy, która teraz znów jest na czole smoka.















































